Strona Główna

Mistrzostwa Strefy Południowej po afrykańsku

                 STREFA PO SAHARYJSKU

 

  Mistrzostwa Strefy Południowej w Czerwionce przeszły do historii.

 Były to kolejne zawody w afrykańskiej niemal ciepłocie, pełnym słońcu palącym skórę i zmuszającym do marzeń o kąpieli w chłodnej wodzie.

 Tymczasem- podobnie jak w czerwcowej edycji Top Amator Cup- i tu zawody mimo takiego gorąca ściągnęły spory tłum widzów, którzy wytrzymali do końca w oglądaniu wyścigów (BRAWA!).

 

  Wyścigi odbyły się jednak w niestandardowej formule. Z uwagi na niezbyt liczną frekwencję w poszczególnych klasach zdecydowano o połączeniu (większym niż zazwyczaj) klas w jednym biegu - co dało w efekcie dość niezwykły widok, gdyż raczej nie ogląda się młodzików z weteranami w jednym biegu. Mamy jednak sam środek wakacji, w Czechach akurat odbywały się Mistrzostwa Świata w motocrossie (Loket), więc nasi sąsiedzi woleli oglądać najlepszych jeźdźców świata niż myśleć o naszej strefie południowej.

 Tak więc odbyło się w sumie łącznie „tylko” 6 wyścigów (2x3 biegi i…11 klas). Plusem było niewątpliwie to, że zawody szybciej się skończyły ale nieco dłuższe były przerwy pomiędzy biegami.

 

  Dopisali jednak co lepsi zawodnicy a prawdziwymi rodzynkami na torze okazali się znakomicie jadący Adam Tomiczek z Cieszyna (KTM, nr. 123), Damian Bykowski (który przybył aż z Białegostoku!) czy dawno u nas nie widziana Karolina Mikoda ze swoją szczęśliwą (tym razem w Czerwionce) „trzynastką”.    

 

 

 Tor zmienił nieco „wygląd” – inaczej wyprofilowano pierwszy wiraż po prostej startowej, co pewnie niejednego zaskoczyło, bo jadąc na naszym torze po raz któryś tam, zobaczył że oto nie ma już 45 stopniowej skarpy a zamiast tego jest „ścianka” od której trzeba się teraz umiejętnie „odbić”. Powiększono jednak miejsca dla kibiców – i dobrze, ponieważ w tym akurat miejscu było i wąsko i ciasno a jest to przecież strefa największych emocji, gdyż tu- w wąskim gardle - dzieje się po starcie najwięcej.

 

  Pomimo jednak i upału i mniejszej frekwencji (nie wystartowały w ogóle quady z uwagi na zbyt małą ilość zgłoszeń)  na maszynie startowej zawody były widowiskowe i nie brakowało w nich efektownych pojedynków.

 

 Uwagę wszystkich przykuły jednak 3 pojedynki na torze z których dwa mogą śmiało być uznane za ozdobnik całej imprezy. Najpierw Konrad Filipowicz bił się z Grzegorzem Nieciągiem (i to w obydwu biegach podobnie) a później popisową i efektowną a jednocześnie bardzo efektywną jazdę z bitwą o zwycięstwo rozegrali Damian Kojs z Robertem Pukowcem. Tak więc MTR Osielec i MK Czerwionka zapewniły dzięki jeździe swoich czołowych młodych zawodników świetne emocje.

 

 

  W całkowicie innej klasie pojechał jednak wspomniany Adam Tomiczek, który prawie nie miał konkurencji na torze i bezapelacyjnie zwyciężył.

  Trzeci pojedynek zawodów to wyścig pomiędzy naszymi paniami. Ewa Stabla starała się dotrzymać kroku Karolinie Mikodzie i Dorocie Dudzik, ale o ile tej drugiej jeszcze była przez pewien czas w stanie to już tej pierwszej nie dała rady w ogóle i musiała zadowolić się dopiero trzecim miejscem.

 Jednak widok idących koło w koło zawodniczek musiał się podobać bo nasi drodzy widzowie nieczęsto tutaj mają taki widok.

 

  Tak samo nieczęsto zdarza się widzieć zawodnika, który w trakcie biegu zalicza….kąpiel w stylu enduro. Popularny „Zegar” (Piotr Morawski z Raptoru Rzeszów) w trakcie walki z Sebastianem Grygą nie utrzymał toru jazdy na krawędzi zakrętu i aby nie „przyglebić” lub uniknąć kolizji z rywalem wyjechał gdzie koła zaniosły- tyle że w tym akurat miejscu czekała na niego wielka kałuża (raczej zalewisko) wody w której zaliczył wyjątkowo efektowną kąpiel wraz z maszyną - ku zaskoczeniu widzów i ku popłochowi dziewczyn stojących akurat obok, którym przy okazji chciał chyba zafundować zimny i kompletnie niespodziewany prysznic. 

 Całość tego zdarzenia można śmiało uznać za ozdobnik zawodów i „akcję dnia”.

  Najważniejsze, że poza paroma glebami ( Damian Kojs zaliczył podobno aż dwie - a mimo tego jeszcze wjechał na „pudło”- klasa!) głównie w bagiennym lesie i na koleinach – nikomu nic się nie stało i nikt nie odniósł kontuzji a służba medyczna była bezrobotna. Pech techniczny nie dopadł zbyt wielu zawodników i tylko parę maszyn zastrajkowało i uniemożliwiło start lub dalszą jazdę.

 

 Pewien niedosyt pozostał bohaterom pojedynku nr. 1- Konradowi Filipowiczowi i Grzegorzowi Nieciągowi. Obaj bili się pięknie, zamieniali miejscami, spektakularnie zamieniali rolami ze ścigającego w ściganego, ale obydwaj nie wygrali i nie zdobyli pudła tak jak chcieli - Konrad miał wprawdzie tyle samo punktów co trzeci zawodnik, ale wskutek przepisów musiał zadowolić się najgorszym dla sportowca miejscem a Grzegorzowi – wskutek problemów w motocyklem- nie udało się w drugiej części drugiego biegu dotrzymać tempa najlepszym i przyjechał dopiero szósty. Szkoda wielka ale dzięki Wam panowie te zawody też były udane i emocjonujące.

 

 

 Dziękujemy wszystkim rywalizującym i oby takich jazd i pojedynków było jak najwięcej.

 

 Podsumowując – wiele się działo, słońce niemiłosiernie paliło, Rafałowi Frydelowi nie dość, że w decydującym biegu motor nie zgasł to jeszcze dostał się w końcu na „pudło” (choć w pierwszym biegu tradycji stało się zadość i…motor jednak zgasł…)  a generalnie zawodnicy ścigali się zawzięcie mimo mniejszej liczby zgłoszonych rywali, ale najmilszą niespodziankę sprawili jednak kibice, który nie dość, że licznie zjawili się na torze (zamiast pójść na basen na przykład) to jeszcze dzielnie znosili extremalny upał i wytrwali z nami do końca- za co bardzo bardzo mocno dziękujemy i zapraszamy wszystkich niniejszym na kolejne zawody w Czerwionce- już 10 sierpnia (kolejna runda Top Amator Cup, z udziałem gości z Czech).  

 

 

 

  Oficjalne wyniki zawodów:

 

http://wyniki.motoresults.pl/?idzawody=1668&g=15&lang=pl

 

 

 

 

 

 Na zawodach obecne były media – min. nasz główny patron medialny- Radio 90, oraz dwie telewizje regionalne (TVS, TVT).

 

 Wszystkim mediom oraz fotografom uwieczniającym zawody składamy serdeczne podziękowania za udział w imprezie i nagłośnienie tych zawodów.

 

P.S. Trwają rozmowy z Telewizją Polską w celu realizacji materiału o motocrossie i relacji z zawodów. Staramy się aby ta widowiskowa dyscyplina sportowa była coraz bardziej popularyzowana i pokazywana szerszej publiczności. Mamy nadzieję, że przyczyni się to do jeszcze lepszej frekwencji na zawodach i podniesienia poziomu całości.

 

 Klub MK Czerwionka pragnie podziękować wszystkim osobom biorącym udział w przygotowaniu zawodów oraz pomagającym w ich przeprowadzeniu. Bez was kochani nie byłoby możliwe to wszystko….

 

Nie można pominąć SPONSORÓW.

 

Dziękujemy bardzo sponsorom zawodów:

- Urzędowi Miasta i Gminy Leszczyny- Czerwionka (oraz Panu burmistrzowi za przybycie i udział w dekoracji na podium)

- Polskiemu Związkowi Motorowemu

- firmie NWR Cabonia

- przedsiębiorstwu „Zakład Odsalania Dębieńsko”

- firmie Inter Motors (Kawasaki)

- firmie Vimex Reklama

- firmie EDRO TRANS za dostarczenie przyczepy (jak zawsze).

 

 

 

_________________________________________________

 

 

Mistrzostwa Strefy Południowej w Czerwionce - informacje dodatkowe

 

 

    Drodzy motocrossowcy, widzowie i fani sportów motorowych.

 

  Przypominamy, że w niedzielnych zawodach wystąpią również kobiety, które na pewno liczą na gorący doping i wsparcie.

My zaś liczymy na to, że co najmniej kilka pań zjedzie do Czerwionki i pokażą co potrafią.

 

   W sprawie dojazdu- dla kibiców lub zawodników, którzy nie mieli tu jeszcze okazji być podajemy link do mapki dojazdowej z autostrady A1 (tzw. Bursztynowa), oraz sugerowaną trasę przejazdu pod tor. Drugi wariant dojazdowy prowadzi z ul. Armii Krajowej od razu ul. Młyńską, ale stan tej nawierzchni jest naprawdę kiepski, dlatego sugerujemy trasę oznaczoną linią niebieską.

 

 Lokalizacja samego toru:

https://goo.gl/maps/f9UUD  

 

koordynata GPS: 

50.154635, 18.656738

 

Trasa dojazdowa na tor z autostrady A1: dla jadących z północy i ze wschodu 

https://goo.gl/maps/Wf98f 

 

Trasa dojazdowa sugerowana dla dojeżdżających lokalnie z okręgu rybnickiego. Kierujemy się do Leszczyn na główną oś- czyli ul. Pojdy. (Albo od strony Rybnika przez Kamień, albo drogą Rybnik- Orzesze, jadąc do Stanowic, ul. Mikołowską/Zwycięstwa i skręcając w ul. Leszczyńską).

Punkt skrętu z ul. Pojdy znajduje się przy parkingu pod Biedronką.

https://goo.gl/maps/7Sk4O

 

 Jednocześnie serdecznie i gorąco apelujemy o zgłaszanie się dalszych osób chcących pomóc w przygotowaniu i przeprowadzeniu zawodów.

Każda para rąk i ochoczych serc się przyda!

Lepiej gdy zbyt wiele spraw nie jest na 1-2 głowach, ale gdy ta mnogość jest rozłożona na kilka osób.

Jednocześnie dziękujemy za wsparcie i pomoc oraz poświęcany czas tym osobom, które regularnie przychodzą i pomagają nam.

 

  Liczymy że pogoda dopisze a zawodnicy oraz kibice będą mile wspominać pobyt w Czerwionce.

 

Przy wejściu na tor czynne będzie stoisko z pamiątkowymi naklejkami z tych oraz innych zawodów.

 

 

_____________________________________________________________